• U MSZ wielkiej Brytanii poprosili ochrony ambasady Rosji

  • Ambasada Rosji w Londynie poprosił u brytyjskiego MSZ dochodzenie protest substancjami w pobliżu przedstawicielstwa dyplomatyczne. Powiedział o tym szef rosyjskiej misji Aleksander Jakowienko w wywiadzie RT w piątek, 4 listopada.

    "Również poprosiliśmy MSZ chronić nas w przyszłości od podobnych akcji, które niosły zagrożenie dla bezpieczeństwa", — powiedział dyplomata.

    Jakowienko zaznaczył, że ambasada szanuje prawo osób na protest i wyrażenie własnych poglądów. Jednak w tym przypadku to było zrobić w sposób nie do przyjęcia", - podkreślił on.

    Szef dyplomata dodał, że władze wielkiej Brytanii po raz pierwszy pozwoliły protestujący podejść blisko do wejścia. "To zdarza się po raz pierwszy. Przynajmniej wcześniej znajdowały się po drugiej stronie ulicy", — powiedział on. Według Jakowienko, goście i pracownicy ambasady nie mogły wejść do budynku, ani z niego wyjść, zostały zablokowane linie telefoniczne instytucji. Ambasador uważa, że te działania były zaplanowane z wyprzedzeniem.

    Wcześniej w piątek rosyjskie диппредставительство wyrażał zaniepokojenie niechęć władz brytyjskich zapewnić bezproblemowy tryb pracy i bezpieczeństwo misji. Ich zdaniem, to, co się wydarzyło "nic dziwnego" w kontekście niedawnego odwołania szefa MSZ Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona prowadzić protesty u ścian ambasady Rosji.

    Przy tym brytyjski MSZ oświadczył o swojej niewinności "mały pokojowego protestu".

    W czwartek, 3 listopada, grupa demonstrantów zablokowała pracę ambasady. Działacze, na koszulkach których było napisane: "Ratujcie Aleppo", przykuty się do wejścia na wydział konsularny i zasypali go dziesiątki plastikowych rąk od manekinów.

    http://lenta.ru

More news in the same category:

More Global News:

comments powered by Disqus