• SBU zrobiła menedżera skrajnym w sytuacji z samolotem "Белавиа"

  • W Służbie bezpieczeństwa Ukrainy zapoznali się z transkrypcją rozmów menedżera w Kijowie z pilotem samolotu białoruskiej linii lotniczych "Белавиа", który wrócił na lotnisko wylotu zagrożone podnieść myśliwce. O tym 112.ua oświadczyła rzeczniczka SBU Elena Гитлянская.

    "Nie uczestniczyli w negocjacjach i nie mogę расписываться za "Украэрорух" (przedsiębiorstwo państwowe w organizacji ruchu lotniczego Ukrainy). Całkiem możliwe, że zadziałał czynnik ludzki, i to mrzonki, człowiek przesadziła", — powiedziała ona. Гитлянская dodała, że SBU nie dawał żadnych wskazówek odnośnie myśliwców.

    Według publikującej wcześniej na Białorusi tekstu odszyfrowania, kiedy 21 października "Boeing" wyleciał z kijowskiego lotniska, menedżer poinformował dowódcy załogi, że samolot powinien wrócić. "Za niewykonanie będzie podniesiona walki lotnictwo na przechwycenie", — dodał on.

    Po wylądowaniu jednego z pasażerów — blogera i dziennikarza Армена Martirosjana — wyprowadzili z samolotu. Przez krótki czas mężczyznę zwolniono. wyjaśnił w SBU, samolot wrócił, aby funkcjonariuszy mogli sprawdzić, czy nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Przy tym informacje o zagrożeniu wznieść się w powietrze myśliwce, o którym powiedział w linii lotniczych, w służbach specjalnych zaprzeczył.

    Na pokładzie направлявшегося w Mińsk samolotu znajdowało się 136 pasażerów i sześciu członków załogi. W związku z incydentem Mińsk oświadczył Protest w kijowie. W notatce napisano, że "strona białoruska oczekuje oficjalnych przeprosin i domaga się zwrotu wszystkich kosztów finansowych i kosztów, spowodowanych działaniami strony ukraińskiej".

    http://lenta.ru

More news in the same category:

More Global News:

comments powered by Disqus